05.09.2010r. G:22:28
Nawigacja
Newsy
Artykuły
Członkinie
Statut
Sprawozdania
Nasze cele
Co robimy?
Nasze projekty i programy
Galeria
Polecane strony
Przyjaciele
Kontakt
Szukaj
Nasza Galeria
2006.05.61 X-lecie 4
2006.05.31 X-lecie Klubu, fot. Artur Szuba
Współpraca
choszczno.info.pl
Film z działalności Klubu Kobieta 2000
Prezentujemy film z długoletniej działalności naszego Klubu. Plik można pobrać TUTAJ!
Tysiąc barw demokracji - prof. Barbara Skarga
Każda próba narzucania swej woli przez władzę może być zabójcza. Prawdziwa demokracja nie boi się wielości języków, tradycji, urządzeń społecznych. (...) pragniemy jej właśnie ze względu na godność człowieka i na wartości etyczne, bez nich bowiem wszystko traci sens.

Od greckich czasów wiemy, że polityczność musi być nasycona etycznością. Chcę więc przypomnieć o tej starej prawdzie, podkreślić jej znaczenie, tak wielkie zwłaszcza dziś, gdy obserwujemy coraz głębszy upadek moralny, coraz mniejszą odpowiedzialność za słowa i czyny, nieokiełznaną demagogię, wzrost cynicznej złości, świadczące o zapomnieniu, iż w polityce, a przede wszystkim w polityce demokratycznej, chodzi o człowieka i o społeczność, w której człowiek jako taki, zgodnie ze starymi słowami Kanta, jest celem samym sobie. Nie może on być traktowany jako narzędzie polityki, gdyż przeciwnie, to ona ma jemu służyć. Do europejskich tradycji należy uszanowanie człowieka, uznanie go w jego godności.

Otóż trudno mi jest milczeć, gdy się dziś te podstawowe zasady demokratyczne łamie. Trudno mi się zgodzić z tym nieustannym poniżaniem człowieka, obsypywaniem go nie tylko bezpodstawnymi oskarżeniami, lecz wręcz obelgami. Trudno mi żyć w tej atmosferze nieustającej podejrzliwości. Jaka może być demokracja, jeżeli ci, co owe obelgi rzucają, nie mają poczucia wstydu. Widocznie nie wiedzą i nie rozumieją, że to nie obrażony, lecz oszczerca jest człowiekiem bez honoru.

Realizacja demokracji, ten wielki projekt społeczny, wymaga nie tylko woli politycznej i sprawnej organizacji. Wymaga także odpowiednich postaw ludzkich, a przede wszystkim zrozumienia dla jego idei. Tymczasem różne grupy społeczne naszego kraju, a zwłaszcza ich liderzy, nie mają czy to możliwości, czy woli jego zrozumienia. Przeciwnie, niektórzy z liderów są przekonani, że mądrością niebywałą się odznaczają, że więc każda krytyka ich posunięć jest niemal zbrodnią, i że z tego względu właśnie najważniejszą rzeczą jest lustracja.

Dziwne, nie ekonomika, nie kwestie samorządów, stosunki międzynarodowe i nasze uczestnictwo w Europie, edukacja i współpraca ludzka, lecz lustracja została uznana za zadanie narodowe pierwszej wagi. Przekształcona zaś w narzędzie politycznej władzy zaczęła uderzać w tych najbardziej zasłużonych obywateli, zawsze niezależnych w myślach i czynach.

Gdy się przyglądam jej działaniom, nie mogę się pozbyć myśli, że jej jedynym celem, całej tej lustracyjnej polityki, a zapewne także jedynym efektem, stało się podeptanie tego, co najpiękniejsze i najwznioślejsze w demokracji, a więc wolności i godności człowieka. Zmierza ona do podporządkowania każdego obywatela nakazom władzy, więcej, wyraża także pragnienie jego upokorzenia. Nie jestem w stanie zrozumieć, że wbrew tradycjom prawnym i moralnym zyskuje gorliwych wyznawców. Świadczy to o dość niskiej kulturze naszego społeczeństwa. A może także o jego kompleksach, zaspokajając zapewne niskie właściwości małodusznych ludzi, jakimi są mściwość i zawiść. Tak funkcjonująca demokracja staje się jednak zaprzeczeniem samej siebie, raczej niebezpiecznym symptomem postępującej degeneracji, a w każdym razie głębokiej degradacji.

Prawdziwa demokracja nie boi się wielości języków, tradycji, urządzeń społecznych, także religii, przeciwnie, widzi w nich siły wielokierunkowego rozwoju. Rozwój wymaga różnorodności; jeśli się coś nowego rodzi, to raczej ze sporu, w przejściu do tego, co inne, a nie z ujednolicenia. Dobrze wiemy, że wszystkie próby takiego ujednolicenia intelektualnego i politycznego kończyły się tragicznymi aktami przemocy. Każda próba narzucania swojej woli przez władzę, jakąkolwiek by ona była, może się stać zabójcza. Istnieją inne drogi, które mogą pogodzić sprzeczne tendencje. I nic nie jest tak skuteczne w łagodzeniu różnic, w nawiązywaniu coraz mocniejszych więzi społecznych jak wzajemne rozumienie i porozumienie. Na nienawiści nigdy niczego zbudować nie można.

I jeszcze jedno na zakończenie. Cała więc tradycja nas poucza, że w praktyce politycznej nie można pomijać wymiaru etycznego, że on natychmiast się tam pojawia. Praktyka nie przebiega na pustyni, lecz wśród ludzi. I gdy myślenie tworzy kulturę intelektualną, etyka tworzy kulturę bycia, kulturę dbającą, jak mówili Grecy, o szlachetność duszy.

Bez względu na formy, jakie przybierały w dziejach kultura myślenia i kultura bycia, nigdy nie traciły one swego znaczenia, zawsze były w ścisłej zależności, i w tej zależności powinny pozostać.

Oto dlaczego tylko Europa mogła stworzyć demokrację, mającą swe początki gdzieś w Grecji, demokrację, która odżyła w Wielkiej Karcie, w parlamentaryzmie polskim i słynnej konfederacji warszawskiej, przyznającej wolność religijną wszystkim wyznaniom, w Stanach Generalnych i w ideałach oświecenia. Tej demokracji nadal pragniemy, świadomi wszystkich ułomności, jakie z sobą niesie, demokracji jako gwaranta pokoju, tego wiecznego pokoju, o którym marzył Kant. I pragniemy jej właśnie ze względu na godność człowieka i na wartości etyczne, bez nich bowiem wszystko traci sens.

Wystąpienie na Uniwersytecie Warszawskim, 17 maja 2007 r., podczas konferencji "Europejskie standardy demokratyczne" zorganizowanej pod patronatem Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego i Andrzeja Olechowskiego. Tytuł od redakcji

Barbara Skarga

- filozofka i historyczka filozofii, profesor IFiS PAN. W latach II wojny łączniczka AK. Aresztowana przez Rosjan w 1944 r., skazana na 11 lat łagru. Do Polski wróciła w 1955 r. Opublikowała m.in.: "Narodziny pozytywizmu polskiego 1831-1864" (1964), "Przeszłość i interpretacje" (1987), "Ślad i obecność" (2002), "Kwintet metafizyczny" (2005), a także wspomnienia "Po wyzwoleniu 1944-1956" (1985). W 1995 r. odznaczona Orderem Orła Białego.

Źródło: Gazeta Wyborcza
Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Copyright © 2000 - 2008. Klub Kiwanis Kobieta 2000